Bilwamangala i Czintamani

Bilwamangala szczegółowo opowiedział mozolną drogę, której doświadczył aby z nią być. Kiedy jego historia się skończyła, Czintamani wysłała go, żeby wziął ciepłą kąpiel i przygotowała dla niego trochę pożywienia. Tak odświeżony Bilwamangala odwiedził pokój Czintamani, gdzie zobaczył ją jak cierpiała od silnej gorączki i bólu w całym ciele. Odczuwając smutek z powodu jej cierpienia, powiedział: “Dziś wieczorem nie będę się cieszył twoim ciałem. Będę cię tylko masował i starał się przynieść ci ulgę od bólu.”

“Jeżeli masz taką miłość do mnie, że ryzykujesz życie, żeby mnie zobaczyć,” zapytała Czintamani, “nawet obejmujesz zwłoki człowieka aby przedostać się przez rzekę – i teraz oferujesz mi masaż zamiast cieszyć się moim ciałem – dlaczego nie masz takiej samej miłości dla Boga?”

Bilwamangala został głęboko poruszony jej pytaniem. Spędził całą noc masując jej ciało i w trakcie tego rozważał jej słowa. Nad rankiem, dotarł do odpowiedzi. Pokłonił się Czintamani i powiedział: “Jesteś moim Guru. To co powiedziałaś ubiegłej nocy przebudziło mnie. Teraz zamierzam tylko medytować i starać się Go kochać.”

Natychmiast wyszedł i poszedł w kierunku brzegów rzeki, gdzie usiadł pod drzewem. Po chwili wziął ciernie z pobliskich krzewów i oślepił się, tak aby oczy nie mogły go ponownie poprowadzić na manowce. Ludzie zauważyli go siedzącego pod drzewem i rozpoznali go, jako że był on znanym w tej okolicy właścicielem ziemskim. Byli zaskoczeni widząc go tam siedzącego w takim wyciszeniu.

Po trzech dniach, wieści o miejscu jego pobytu dotarły do Czintamani. Przybyła do niego aby mu ofiarować pożywienie i zapytała: “Nie przyszedłeś, żeby mnie zobaczyć przez tak wiele dni! Co ty tutaj robisz?”

Pozdrowił ją ze złożonymi rękami i powiedział: “Jesteś moim Guru. Podążam za twoimi instrukcjami aby nauczyć się jak Go kochać.” “Ale jesteś tutaj tak odizolowany. Czy jadłeś? Proszę przyjmij to pożywienie, które ci przyniosłam.”

“Nie potrzebuję, żebyś mi przynosiła jedzenie, ponieważ zależę teraz wyłącznie od Boga. Ale bardzo ci dziękuję. W przyszłości nie powinnaś podchodzić do mnie zbyt blisko. Jeśli chcesz możesz mnie widzieć jedynie z daleka.”

W ten sposób, Bilwamangala pozostał odseparowany od świata. Medytował głęboko i stale, aż uzyskał urzeczywistnienie.

Strony: 1 2