Bilwamangala i Czintamani

Paramahamsa Hariharananda

Bilwamangala był bardzo bogatym ziemianinem, który miał wyjątkowe powodzenie w biznesie, ale nie był nigdy usatysfakcjonowany. A więc każdej nocy mimo tego, że miał piękną żonę i dzieci, przechodził przez rzekę i odwiedzał piękną prostytutkę o imieniu Czintamani.

Pewnego dnia w domu Bilwamangali odbywała się stypa. Zjawiło się wielu gości, którzy przybyli, żeby choć przez chwilę tam pobyć oraz coś zjeść i się napić. Bilwamangala niespokojnie tęsknił za swoją ukochaną Czintamani. Nie mógł prawie wytrzymać czekania, ale goście stale byli obecni, nawet kiedy zaszło słońce i stało się zupełnie ciemno. Ostatecznie bardzo się rozpadało i zmusiło to gości do pójścia do swoich domów. Kiedy ulewa w końcu wypędziła wszystkich gości z domu, Bilwamangala natychmiast wyszedł.

Bilwamangala pośpiesznie wędrował aby dotrzeć do brzegów rzeki tak szybko jak to było tylko możliwe. Na brzegu odkrył, że nie ma przewoźnika, który by go przewiózł na drugą stronę. W desperacji nie mogąc dłużej znieść czekania, ciemności i deszczu wskoczył do rzeki. Zaczął płynąć walcząc z silnym prądem. Zmagał się i zmagał. Wkrótce był wyczerpany i ledwo oddychał. Rzeka zaczęła go pokonywać, ale we właściwym momencie odnalazł on pewną rzecz płynącą niedaleko w wodzie. Mocno chwycił się tego obiektu, z początku nie zdając sobie sprawy w ciemnościach nocy, że ten płynący obiekt był zwłokami człowieka. Ostatecznie po przepłynięciu reszty drogi trzymając się tych zwłok, Bilwamangala dotarł do brzegu i pospieszył do domu Czintamani.

Kiedy Bilwamangala przybył do domu Czintamani, brama była zamknięta. Nieustraszony, wspiął się na mur i skoczył do ogrodu. Gorączkowo zapukał do drzwi i wkrótce Czintamani się pokazała. Widząc jego kondycję, zapytała: “Dlaczego przybyłeś w taką posępną noc? Twoje ubranie jest całe zmoczone! I co za straszny zapach ma twoje ciało?”

Strony: 1 2