Metaforyczna interpretacja fragmentu Mahabharaty.
Paramahamsa Hariharananda
Paraszara Muni pragnął przekroczyć rzekę Ganges. Poszedł więc do miejsca gdzie przybijają łodzie. Zobaczywszy, że nie ma tam przewoźnika, wykrzyknął “Jestem bardzo zły, ponieważ chcę teraz przekroczyć rzekę! Kto mnie zabierze?”
“Ja mogę cię zabrać łodzią na drugi brzeg” zgłosiła się młoda córka przewoźnika. Miała na imię Matsjagandhi. Imię to odnosiło się do rybiego zapachu jaki emanował z jej ciała. Zapach ten był efektem jej diety składającej się z ryb.
Paraszara był zadowolony. Wszedł do łodzi, a Matsjagandhi zaczęła wiosłować w kierunku przeciwległego brzegu. Kiedy wiosłowała, Paraszara zauważył jej skąpo odziane ciało i poczuł jak go przyciąga. Powiedział: “Matsjagandhi, masz bardzo piękne ciało, które mnie bardzo wabi. Proszę pozwól mi rozkoszować się twoim ciałem. Jestem urzeczywistnionym mnichem – jeżeli położysz się ze mną będziesz miała boskie dziecko.”
“Zobacz jak wielu rybaków otacza nas w swoich łodziach. Nie ma możliwości abym się z tobą tutaj rozkoszowała”, odpowiedziała.
“Mogę stworzyć wyspę pełną światła otoczoną przez ciemność – ludzie nie będą w stanie zobaczyć łodzi,” odpowiedział Paraszara.
“Jak to jest możliwe?”
Ciemna wyspa pośrodku mglisto białego światła.
“Zatrzymaj łódź i zbliż się,” powiedział Paraszara. Następnie umiejscowił swoje palce na jej oczach (tak jak my wykonujemy w Krija Jodze naszą technikę dżoti mudra, kiedy pojawia się światło dookoła ciemnej wyspy) i ukazała się ciemna wyspa otoczona wszędzie światłem. Nie byli w stanie ujrzeć nikogo innego i rozkoszowali się wspólnie w łodzi. To jest rodzaj medytacji. Tak jak Paraszara udzielił inicjacji Matsjagandhi, tak ty praktykuj tę technikę Krija Jogi.
