Sudama, przekonany, dał pakunek Krisznie i patrzył, jak ten go otwierał. “Powa!” Zawołał Kriszna kiedy zobaczył jego zawartość.
Nabrawszy garść, zjadł, ale kiedy zamierzał wziąć następna, Rukmini zatrzymała go, mówiąc: “Wystarczy, mój Panie, daj mu wszystko, czego potrzebuje na tym świecie, jak i następnym.” Sudama poczuł się zakłopotany, tym, co powiedziała, lecz pozostał cicho.
Sudama spędził tam noc i rano wyruszył do domu. Gdy tak podróżował przez kilka dni, zaczął myśleć o wydarzeniach, które miały miejsce w pałacu Kriszny. “Spałem w tak ciepłym i luksusowym łóżku i byłem traktowany jak królewski gość” pomyślał.
Nagle przystanął. Szukał małego domu, który winien znajdować się w pobliżu, zamiast niego zobaczył ogromny pałac wraz z otaczającymi go wielkimi budynkami. Zszedł ze wzgórza i zoabaczyl kilka osób, zbliżających się do niego. “Ojcze, ojcze nie poznajesz mnie!” zawołał do niego jego syn. Wtedy zrozumiał, ze faktycznie pałac należy do niego. “W zamian za garść Powa, obsypał mnie bogactwem!” pomyślał, gdy wchodził do pięknego pałacu.
Później, gdy on i jego żona byli sami, żona Sudamy zapytała go: “Panie, czy poprosiłeś o cokolwiek Krisznę?”
Odpowiedział: “Nie prosiłem go o żadna rzecz, a on dał mi tak wiele.”
Sudama i jego rodzina żyli na zawsze szczęśliwie, rozmawiając o Krisznie i jego wspaniałomyślności.
